Jak nie zwariować w święta

Święta dla wielu to nie tylko rodzinna, cudowna atmosfera, ale przede wszystkim – jedzenie. Mnogość potraw, ciast i ciasteczek może wywołać zawrót głowy. Całe świąteczne menu okraszone jest niesamowitą dawką kalorii. Z tego powodu często osoby aktywne odbierają ten czas jako przykry obowiązek. Szczególną trudność mają wtedy Ci, którzy trwają w postanowieniach ‘zero cukru’ lub są dla siebie zbyt rygorystyczni, nie pozwalając nawet na najmniejsze odstępstwo od swoich reguł. Aby jednak święta nie były kojarzone wyłącznie negatywnie i tłusto warto na te kilka dni ‘wrzucić na luz’ i cieszyć się tym magicznym czasem. Mamy dla Ciebie kilka rad, jak przetrwać ten czas.

Jeżeli to Ty przygotowujesz wigilię lub świąteczny obiad masz duży wpływ na potrawy. Na przykład możesz zamienić olej lub masło na oliwę z oliwek, a cukier na miód. Mimo, iż Wielkanoc to czas majonezu, w te święta również używamy go chociażby do sałatek, dlatego warto zamienić go na jogurt naturalny lub przynajmniej ograniczyć jego ilość. Niby to niewiele, jednak gdyby się w to zagłębić z pewnością znajdziemy inne produkty, których możemy użyć w zdrowszej wersji klasycznych dań. Często po świętach zostaje nam jedzenie, które później należy zjeść – lepiej to, niż wyrzucać. Dlatego to co zostało możesz zamrozić lub podzielić się z rodziną czy sąsiadem, dodatkowo będzie to miły gest.

Jeżeli jednak jesteś gościem, to bardziej złożone zagadnienie. W naszej kulturze odmowa skosztowania danego dania to grzech, nie wspominając o urażeniu gospodarza. Zresztą nie sposób nie jeść nic przez cały dzień – to jeszcze gorsze. Dlatego też, jeżeli udajesz się z wizytą musisz zacząć już od śniadania. Powinno być ono syte i wartościowe, dostarczymy wtedy organizmowi potrzebnych składników i w dużym stopniu zaspokoimy na nie jego zapotrzebowanie. W czasie obiadu bądź innego posiłku zawsze wybieraj mniejsze zło. Nie próbuj wszystkiego naraz, rób przerwy. Jedz powoli i długo przeżuwaj. Jeśli czujesz, że Twój żołądek jest pełny, a kusi Cię jeszcze jeden kawałek ciasta, odczekaj chwilę. Z popuszczaniem pasa nie należy przesadzać. Dobrą alternatywną do posiłku będzie wino, najlepiej wytrawne, które dodatkowo pobudzi nasz układ trawienny. Poza tym woda, woda i woda. Świetnie nawadnia i będzie dobrym hamulcem dla naszego apetytu, który często szaleje widząc tyle dobra 😉 Koniecznie na ten czas wagę odłóż w kąt. Nie waż się, to tylko popsuje Twój humor, a przecież w przeciągu tych trzech dni nie przytyjesz 5 kg. I najważniejsza rada – czerp ze świąt to co najlepsze i przejdź przez nie z uśmiechem na twarzy. A ten dodatek, który pojawi się na wadze – wytańczysz w sylwestra 😉